20
Maj
10

Dlaczego warto kupić 2010 FIFA World Cup South Africa?

Już za około 3 tygodnie rozpocznie się największa impreza piłkarska, na którą fani czekali przez ostatnie 4 lata. Nikt nie miał wątpliwości, że Electronic Arts wykorzysta tę okazję do wydania kolejnej licencjonowanej gry z serii FIFA, tym razem poświęconej wyłącznie mundialowi, który odbędzie się w RPA.

W grze znajdziemy 199 reprezentacji, które będziemy mogli poprowadzić do zwycięstwa w mistrzostwach offline oraz sieciowo. Nie zabraknie również popularnego trybu Captain Your Country, w którym do 4 graczy będzie mogło rozgrywać kooperacyjnie turniej obejmując kontrolę tylko i wyłącznie nad jednym zawodnikiem. Inne zmiany to przede wszystkim poprawki w mechanice samej gry oraz położenie dużego nacisku na otoczkę mistrzostw – pełne odwzorowanie stadionów, cieszący się kibice, gigantyczne flagi państwowe, fajerwerki i muzyka w specyficznym klimacie.

2010 FIFA World Cup South Africa
Wydawca: Electronic Arts Polska
Deweloper: EA Sports
Platformy: PS3 (recenzowana), Xbox 360, Wii, PSP
Cena: 229zł SCD

Na plus:

FIFA 10.5 – To chyba najbardziej oczywista zmiana i najkonkretniejszy powód, dla którego fani powinni rozważyć zakup nowej FIFY. Ostatnia część gry piłkarskiej od Electronic Arts ukazała się we wrześniu zeszłego roku, a do następnej zostało raptem kilka miesięcy więc określenie 10.5 w tym przypadku jest dość trafne. Jeśli chodzi o mechanikę to już można zauważyć pewne spore zmiany na plus wobec dziesiątej części, która w moim odczuciu była sporym zawodem. Przede wszystkim poprawiono i wyważono całkowicie niedorzeczną i losową walkę o piłkę pomiędzy zawodnikami. Dzięki temu mój zawodnik przestał się wywracać co 5 sekund próbując komuś odebrać futbolówkę, chociaż „prawo leżącego” nadal obowiązuje i nadal zdarza się, że powstają wagoniki wywracających się zawodników, którzy kompletnie ignorują leżących już na murawie kompanów. Poza tym zmniejszono skuteczność lobów, więc w końcu przestała to być najlepsza broń przeciw bramkarzom, poprawiono dośrodkowania i strzały z dystansu. Ogólnie zmiany zdecydowanie wpłynęły pozytywnie na samą rozgrywkę i wierzcie mi, że powrót do FIFY 10 jest w tej chwili bardzo bolesny.

Otoczka imprezy – Mistrzostwa świata odbywają się co 4 lata, więc jak już są to muszą być poprowadzone z odpowiednią pompą. O to samo postarało się w grze Electronic Arts – klimatyczna muzyka nawiązująca do mistrzostw, ciekawie przygotowane menu, które w końcu odróżnia się od tej sztampy, którą widzimy co roku w FIFIE i kilka innych elementów dają nam wrażenie, że to faktycznie gra o mistrzostwach świata, a nie tylko szybki skok na kasę. Podoba mi się również wybór naszego zespołu, którego dokonujemy poruszając się po globie ziemskim prawą gałką, możliwość odsłuchania hymnu każdego zespołu z tegoż samego menu i odpowiednie oddanie graficzne stadionów, na których rozgrywać będą się mistrzostwa. Z mniejszych dodatków warto jeszcze wspomnieć o flagach krajów prezentowanych na trybunach, fajerwerkach i kolorowym confetti oraz krótkich przerywnikach pokazujących wiwatujących fanów danego kraju. To wszystko jest fajne, ale po kilku meczach przestajemy na to zwracać większą uwagę, szczególnie, że kibice za często się powtarzają i wyglądają średnio naturalnie.

Captain Your Country – Jeśli chodzi o tryby w FIFA World Cup 2010 to przełomu w żadnym wypadku nie ma i raczej nikt go się nie spodziewał. Mimo wszystko cieszy powrót Captain Your Country, w którym możemy kooperacyjnie poprowadzić naszą drużynę do zdobycia najważniejszego futbolowego pucharu świata. Nie jest to może pierwszy tryb, który powinniście uruchomić po włożeniu płytki do napędu, ale jest to wystarczające urozmaicenie, by wielokrotni mistrzowie świata nie rzucili gry w kąt.

–  Wyzwania eliminacji i Mistrzostw Świata – Dużo ciekawiej natomiast wypadają momenty eliminacji i samych mistrzostw świata w RPA. Należy je traktować jak specjalne wyzwania, w których często możemy zmienić bieg historii rozgrywając konkretne mecze z eliminacji, ale już po krytycznych wydarzeniach z danego spotkania. Innymi słowy czasem będziemy mieli raptem 5 minut, by strzelić decydującą bramkę i przesądzić o zwycięstwie. Przykłady to choćby pamiętny mecz Francja – Irlandia, gdzie Henry strzelił bramkę ręką czy nasza reprezentacja próbująca od 66 minuty utrzymać się w eliminacjach, przegrywając 0:1 z Irlandią Północną. Co ciekawe, gdy już zaczną się mistrzostwa świata (11 czerwca) to Electronic Arts codziennie będzie aktualizować wyzwania na podstawie wydarzeń na boiskach w RPA. Dzięki temu nie tylko będziemy mogli obejrzeć taki mecz w telewizji, ale również później rozegrać go na naszej ulubionej konsoli.

Drobne zmiany w grafice – na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że jest to w zasadzie zeszłoroczna FIFA 10. Dłuższe jednak obcowanie z tytułem pozwala przyuważyć drobne zmiany na plus. Zaczynając od dokładniej odwzorowanych twarzy, choć to się tyczy głównie znany zawodników piłkarskiego świata, bo polska reprezentacja tylko w pewnym stopniu jest do siebie podobna (uważajcie na Boruca…). Nie zabrakło również całej puli nowych cieszynek, które zaczynają podchodzić bardziej pod taniec z gwiazdami niż świętowanie strzelonej bramki. Bardzo dobrze natomiast wyglądają nowe najazdy kamery, w której po strzelonej bramce mamy dynamiczne przejście na cieszącego się zawodnika. Na koniec warto dodać, że wrócili znani i lubiani trenerzy, którzy poklepują zmieniających się zawodników, przygryzają wargi i pokrzykują na krótkich scenkach przerywnikowych. Miły to dodatek, choć przydałoby się więcej samych animacji, bo te lubią się powtarzać, a i resztą ławki rezerwowych bym nie pogardził.

Nowy system rzutów karnych – Tutaj nie ma się co rozpisywać. W końcu deweloper zrezygnował z podstawowej metody strzelania jedenastek i wzbogacił samą mechanikę. Teraz najpierw musimy trafić jak najbliżej środka paska, po którym porusza się suwak, a dopiero potem dobrać odpowiednio siłę i kierunek. Trzeba się do tego przyzwyczaić, ale na szczęście w grze znajdziemy odpowiedni samouczek i możliwość treningu samych rzutów, a po lekkim ograniu zmiana wydaje się jak najbardziej na plus.

Na minus:

Brak języka polskiego – Nie jest to w żadnym wypadku wada, która przekreślałaby ten tytuł, ale w praktyce tak już się przyzwyczaiłem, że w FIFIE jest polski język do wyboru (i polski komentarz…), że byłem bardzo zaskoczony, gdy ta wersja została go pozbawiona. Oczywiście gra się tak samo jak w każdą część, więc naprawdę znajomość angielskiego nie jest koniecznie wymagana, ale trochę szkoda, że zabrakło funduszy na tłumaczenie. Ach, zapomniałbym – naszego trenera również jakoś gra nie chce zaprezentować, więc na niego zapewne również zabrakło środków. Pan Franciszek zatem będzie miał następną okazję za dwa lata na Euro 2010.

Reklamówki – Zawsze byłem, jestem i będę przeciwnikiem reklam w grach i jakiekolwiek umiejscawianie produktów średnio mnie przekonuje. Wiem, że z FIFĄ współpracują Adidas czy choćby Coca-Cola, ale jednak sądzę, że dało się uniknąć wielkiej butelki Coli Zero, w jednym konkretnym podmenu. W końcu jest to normalny pełny produkt, a nie wszyscy muszą być fanami tej konkretnej marki napojów gazowanych.

Podsumowując, jeśli jesteście prawdziwymi fanami to nie powinniście ominąć kolejnej okazji do pokopania piłki na wirtualnych stadionach południowej Afryki, szczególnie, że cena całkiem niedawno była bardzo promocyjna. Inna sprawa, że w przeciągu najbliższych pięciu miesięcy zobaczymy kolejną pełnoprawną grę z serii FIFA i tam będziemy mieli już pewnie pełen komplet zmian, dostęp nie tylko do reprezentacji, ale również lig i drużyn. Zatem, jeśli Wasz ograniczony budżet pozwoli Wam jedynie na zakup jednej gry piłkarskiej w tym roku to lepiej będzie zaczekać.

Jak testowałem: Zdobyłem kilkukrotnie mistrzostwo (lokalnie i sieciowo), rozegrałem kilkadziesiąt spotkań różnymi reprezentacjami oraz prawie doprowadziłem Polskę do finału w trybie Captain Your Country grając we 2 osoby. Rozegrałem również niektóre z wyzwań eliminacyjnych, przede wszystkim te dotyczące Europy. Grałem na poziomie trudności od Semi-Pro w górę, głównie Professional.

Reklamy

2 Responses to “Dlaczego warto kupić 2010 FIFA World Cup South Africa?”


  1. 3 Maj 2013 o 01:53

    Really no matter if someone doesn’t know afterward its up to other visitors that they will help, so here it happens.

  2. 23 czerwca 2013 o 09:02

    I seriously love your site.. Great colors & theme. Did you
    create this amazing site yourself? Please reply back as I’m attempting to create my own blog and would love to know where you got this from or what the theme is named. Many thanks!


Comments are currently closed.

Twitter

  • RT @Piechocinski: Sytuacja jest super poważna. Premier wraca w trybie alarmowym z Paryża i Marek Suski wchodzi do rządu. Mam nadzieję ze bę… 1 hour ago
  • RT @LeszekMiller: Mateusz Kijowski dziękuje za zbiórkę 32 tys. złotych, które pozwolą jemu i jego rodzinie „bez stresów bytowych” przeżyć ś… 1 hour ago
  • Jak to mawiają: easy cop. 2 days ago
  • To dropnęło czy nie? 2 days ago
  • Czy są firmy, które zajmują się przygotowaniem ofert np. dla aut na Otomoto? Nie komisy, sama oferta, fotki etc. 4 days ago

%d blogerów lubi to: