06
Lip
10

Vanquish chyba nie dojedzie do Niemiec

Targi growe to najprzyjemniejsze miejsce dla gracza. Przynajmniej dopóki tam się nie znajdzie. Poważnie, czeka się na nie cały rok, ale potem jak już przekroczymy próg wejściowy… Uch, masa ludzi, hałas, gorąc, głód… To tylko niektóre niedogodności. Niby grzech tak mówić mając okazję zagrać w najnowsze tytuły, ale jak zawsze, jest pewno ale. W tym roku w Kolonii na Gamescomie ma zabraknąć Segi. Bez Sonica 4, Shoguna 2 czy Valkyria Chronicles 2 (już ograłem na TGSie) bym się obył, natomiast brak Vanquisha to już spora strata. Sega też rozdawała co roku dość fajne torby firmowe z gadżetami, a także zapewniała stały dostęp mrożonych kaw Nescafe. Szkoda, że tak duża i w sumie posiadająca interesujący pakiet gier firma rezygnuje z udziału z „powodów czysto komercyjnych”. Czyli nie opłaca się. Po powrocie lepszego E3, impreza europejska znów straci na znaczeniu? Oby nie. Ale nie martwcie się, nawet jak będzie nieciekawie, to i tak zrobimy jakąś strasznie fajną relację.

[źródło]

Reklamy

4 Responses to “Vanquish chyba nie dojedzie do Niemiec”


  1. 1 inżynierR
    6 lipca 2010 o 13:22

    uuu…. curry wurst!!! ;P

    • 2 inżynierR
      6 lipca 2010 o 13:30

      a tak ogólnie to szkoda… bo jaram się ta grą.. bo znów jakiś inżynier i takie tam ;]

  2. 3 abc
    6 lipca 2010 o 13:23

    Co to k… za obrazek?


Comments are currently closed.

%d blogerów lubi to: