23
Czer
10

PlayStation Plus – trochę faktów, ciekawostek i domysłów…

Zapewne sporo osób wie już o planowanym na 29 czerwca wprowadzeniu płatnej usługi do sieci PlayStation Network. Zapewne są takie osoby, które jeszcze nie do końca wiedzą na czym to ma polegać. Sam, pomimo że jestem bezpośrednio zainteresowany usługą, dopiero dziś postanowiłem uzupełnić wiedzę i odnaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania… albo chociaż na część pytań. Daleko nie musiałem szukać. Jak się okazało, z 11-stu stron komentarzy i odpowiedzi pod wpisem na oficjalnym blogu PS można się dowiedzieć ciekawszych rzeczy, niż z samego wpisu. Te najciekawsze, choć niekoniecznie odkrywcze zebrałem do kupy i opatrzywszy komentarzem poskładałem w jedną całość. Zapraszam do lektury.

Premiera: 29 czerwca; cena: 195zł/rok, 59zł/90dni. Pewnie nie uwierzycie, ale SCEE póki co nie ma w planach żadnych zmian jeśli chodzi o cenę. Może kiedyś…
Wymagany będzie firmware w wersji 3.40, który – jak głosiły plotki – miał pojawić się już wczoraj, jednak nic takiego nie miało miejsca. Na oficjalnym blogu podają, że w ciągu najbliżyszych dni należy się spodziewać nowych informacji na temat tejże aktualizacji. Co ciekawe, osoby chcące zalogować się wczoraj do PSN musiały najpierw zaakceptować nowe warunki korzystania z usług sieciowych (Terms of Service and User Agreement, wersja 4.5 zaktualizowana 21 czerwca 2010)
Wykupując subskrypcję na rok (195zł) w dniach 29.06-3.08 otrzymamy gratisowo cyfrową wersję LittleBigPlanet na PS3. Na zawsze. Będzie to wydanie premierowe (nie GotY), zawierające tylko jeden język (zależny od regionu), by możliwie jak najbardziej “uszczuplić” rozmiar gry. Zatem ile będzie zajmować? Tego nie wie nawet James Thorpe (PlayStation Network Product Manager), ale na pewno waga nie zbliży się do 40GB. Jesli ktoś już posiada pudełkową wersję, to najlepiej jeśli jej się pozbędzie, bo nie będzie możliwości oddania/odsprzedania kodu bratu/cioci/komukolwiek. Wracając jeszcze do wersji językowej – my, polscy gracze, dostaniemy zapewne wersję angielską (czyli taką, jaką można było nabyć w polskich sklepach w dniu premiery).
Amerykanie, którzy skuszą się na wykupienie rocznej subskrypcji dostaną inny prezent, mianowicie 3 dodatkowe miesiące na korzystanie z usługi (zapłacą za 12, dostaną 15).
Co zyskamy oprócz wspomnianego hitu produkcji Media Molecule?
Najpierw może wspomnę o czymś, czego nie zyskamy, albo nie wiemy, że zyskamy. Chodzi o wyczekiwany przez (prawie)wszystkich Cross-game Voice Chat. Pytanie o niezależne rozmowy głosowe to pytanie, które najczęściej przejawiało się w komentarzach. Najczęstszą i każdorazowo niemalże identyczną odpowiedzią było:

wiemy, że wielu z was na tym zależy i robimy coś w tym kierunku, jednakże na tę chwilę nie możemy nic potwierdzić/zagwarantować

W tym momencie warto wspomnieć o przecieku, o którym niedawno pisał Emiel. Sam już nie wiem co o tym myśleć… kiedyś pewnie wprowadzą… albo i nie wprowadzą.

Co miesiąc 2 gry do przetestowania (tzw. full game trial). O co chodzi? Otóż Sony będzie wybierało co miesiąc dwie “najlepsze” wg nich gry (PSN lub Blu-ray, róznie), a my będziemy mieli możliwość:

  • Pobrania ich pełnych wersji na dysk
  • Testowania przez określą ilość czasu (mówi się o jednej godzinie, ale w FAQ jest informacja, że będzie to zależne od danego tytułu)
  • Zakupienia licencji (klucza, który odblokuje pełną wersję po upływie trwania testów) zachowując przy tym zapisane stany gry oraz zdobyte pucharki [źródło]
  • Użytkownicy, którzy nie zdecydują się wykupić abonamentu również będą mogli nabyć taką grę drogą cyfrowej dystrybucji, jednak nie będą mieli możlwiości wcześniejszego jej przetestowania
Darmowy zestaw czterech gier (co miesiąc nowy), w skład którego wchodzą: 2 tytuły z serii Minis, klasyk z PSX oraz tytuł na PS3 stworzony z myślą o PSN. Z ciekawostek:
  • Dane tytuły można będzie pobrać tylko w tym miesiącu, w którym trafiły do omawianej promocji, czyli wykupując subskrypcję we wrześniu nie uzyskamy dostępu do darmowych gier z lipca
  • Co gorsze: jeśli nawet wykupimy subskrypcję w rzeczonym lipcu, ale nie pobierzemy do końca miesiąca wszystkich rzeczy (bo nam się nie chciało, bo wyjazd, bo cokolwiek), to wraz z jego upływem tracimy dostęp do tychże rzeczy
Wraz z wykupieniem abonamentu otrzymamy także pseudo-darmowy dostęp do kolekcji avatarków i motywów dynamicznych. Poważny argument “za” dla poważnych graczy? Z pewnością nie, ale nie ma co narzekać, czasem trafi się coś miłego dla oka (Monsterki upiększają mój ekran po dziś dzień).
Wcześniejszy/wyłączny dostęp do wybranych wersji demonstracyjnych i próbnych wersji beta. Wersje beta to wiadomo, zazwyczaj trzeba pokombinować, by móc zagrać w daną grę już podczas ostatniej fazy jej powstawania, końcowych szlifów. Przeważnie kombinacje sprowadzają się do rejestracji na jakiejś zagranicznej stronce (BF:BC2), czasem do złożenia pre-ordera w sklepie internetowym (najnowszy MoH), a czasem łatwo nie jest – trzeba liczyć na łut szczęścia (FFXIV). Pewność, że wykupienie abonamentu będzie jednoznaczne z wzięciem udziału w każdej ważniejszej becie byłaby dla wielu bardzo mocnym argumentem “za”, jednak pewności nie ma nikt. Trzeba trochę czasu, by przekonać się o realnej wartości tego przywileju. Jeśli zaś chodzi o wcześniejsze dema… kolejna niewiadoma. Czy Sony pójdzie śladem konkurencji i to co nazwie “wcześniejszymi demami” będzie po prostu “opóźnionymi” dla niepłącących abonamentu? Nie uważam, żeby to był dobry i uczciwy pomysł. Sony zarzeka się przecież, że to co do tej pory było darmowe – takim pozostanie, więc… więc może chodzi o wcześniejszy dostęp do wybranych dem (tak jak było np. z kooperacyjnym demem Lost Planet 2)? Wkrótce się przekonamy.
Wyjątkowe rabaty, zniżki, promocje cenowe… zwał jak zwał. Ich wyjątkowość ma polegać na tym, że będą… wyjątkowe. Póki co wiemy, że będą wynosiły 20% – 50%, zależnie od gier. Wiemy również, że dotychczasowy katalog Special Offers nadal będzie żył swoim życiem, co na pewno cieszy, jednak subskrybenci dostaną więcej i lepiej. Wilk syty i owca cała? Oby.
Automatyczne pobieranie? Po ustawieniu odpowiadającej nam godziny konsola sama się uruchomi (z trybu uśpienia oczywiście), pobierze co ma pobrać, ewentualnie to zainstaluje i po tym zabiegu… sama wyłączy. Co będzie pobierać?
  • Przede wszystkim aktualizacje do gier, również do tych, które nabyliśmy na innym koncie PSN (np. w amerykańskim PS Sklepiku). Jak to ma działać? W pierwszej kolejności będzie sprawdzana dostępność łatek dla gier w które ostatnio graliśmy (10 tytułów), później kolejne 10 itd.
  • Najnowsze dema (ze wskazaniem na “najnowsze”, nie będziemy bombardowani demami, które sprawdzaliśmy w przeszłości)
  • Aktualizacje firmware (osobiście nie miałem nigdy przykrych niespodzianek związanych z aktualizacją oprogramowania, ale już widzę graczy-narzekaczy, którym coś się popsuje, bez pytania…)

Bajer może i przydatny, ale co z aktualizacjami/pobieraniem w tle, podczas normalnego korzystania z konsoli? Normalnego, czyli podczas grania? Sony póki co nie chwaliło się takim dodatkiem, a szkoda.

To wszystko nabędziemy… na wieki wieków? Nie wszystko. Płacimy za usługę trwającą w określonym przedziale czasowym, więc normalnym jest, że wraz z momentem jej wygaśnięcia stracimy przywileje płynące z jej nabycia. Normalnym jest dla mnie, lecz spotkałem się z opiniami, że “jak to? koniec subskrypcji – koniec pobranych gier?”. Właśne tak, choć nie do końca, ale po kolei:
  • Do rzeczy, które utracimy wraz z wygaśnięciem abonamentu należą wszystkie darmowe gry (więc na pewno wszelakie Minisy, klasyki z PS one i gierki z PSN, które pobraliśmy za darmo w ramach promocji “zestaw 4-ch gier miesięcznie”). Co ważne: jeśli kiedyś zdecydujemy się wykupić subskrypcję ponownie – z powrotem otrzymamy dostęp do gier pobranych podczas poprzedniego korzystania z PlayStation Plus
  • Wszystkie gry i dodatki, które zakupimy po obniżonych cenach (rabaty, specjalne promocje) stają się naszą własnością. Na zawsze.
  • Gry, które zdecydujemy się nabyć po uprzednim przetestowaniu (full game trial) również będziemy mogli uruchamiać po wygaśnięciu abonamentu. Spróbowaliby inaczej…
  • avatary premium i motywy dyanmiczne? z tych, które pobierzemy na dysk, korzystać bedziemy mogli do woli po wygaśnięciu abonamentu
Pozostałe ciekawostki, niepasujące do poprzednich:

  • Zawartość pobrana z jednego konta będzie dostępna z poziomu pozostałych kont na konsoli. Istotne, jeśli ktoś dzieli konsolę z rodzeństwem na przykład.
  • W ciągu najbliższych dni, na stronie playstationplus.com pojawi się lista wszystkich “bonusów” dostępnych dla subskrybentów z miesięcznym wyprzedzeniem (czyli na 2 miesiące). Lista będzie aktualizowana, więc będziemy wiedzieli czego się spodziewać w kolejnym miesiącu. Miło, jednak mam nadzieję, że fajnych niespodzianek również nie zabraknie [lista właśnie się pojawiła]
  • Coś dla mieszkańców HOME: trwają prace nad przygotowaniem ekskluzywnych gadżetów do HOME, dostępnych tylko dla abonentów PlayStation Plus
  • minisy i klasyki PS one na przenośnej konsolce – nie trzeba będzie się logować do PSN, by móc je uruchamiać. Wystarczy, że raz zalogujemy się z naszego konta przez kieszonsolkę, wówczas zostanie przeprowadzona weryfikacja, następnie będziemy mogli grać na PSP w trybie offline.

...i co z tego wynikło? Wielkie nic! Przynajmniej na razie.

Advertisements

2 Responses to “PlayStation Plus – trochę faktów, ciekawostek i domysłów…”


  1. 1 igor
    24 czerwca 2010 o 08:57

    ciekaw jestem czy będzie się cieszyć popularnością bo dla mnie jak na razie leci strasznym szajsem wciśniętym na siłę. Wolę kupować sbie takie gierki na spokojnie, niż ściągać 4 gry miesięcznie i przechodzić może 3-5 przez cały rok. Podejrzewam też, że te gry to nie będą hiciory takie jak Fajnal Fantasy, czy jakieś popularniejsze gry z PSN jak np. Lumines.


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: