17
Czer
10

O tym się nie mówi: magiczny OnLive i Borderlands na iPada

Trudno mi uwierzyć w to, co przed chwilą zobaczyłem. Poważnie. Wszyscy przejęci głośnymi tytułami na PS3, 360 i resztę konsol nieco zapomnieli o tym elemencie, który miał nasz rynek zrewolucjonizować. OnLive i Gaikai, czyli usługi, które mają pozwolić nam bawić się grami na dowolnym sprzęcie posiadając klienta tychże usług. Zamiast kupować gry, klient ma nabyć dostęp do nich, a zabawa będzie toczyła się przez internet. Jeszcze jakiś czas temu uważaliśmy to za dość wybujałe fantazje. Ale zatrzymajmy się tu na chwilę i zobaczmy film, który znajduje się w rozwinięciu.

Tak jak w temacie napisałem, facet tutaj gra w Borderlands na iPadzie. Tak po prostu, to działa. Można odpalić także Dragon Age (choć nie działa sterowanie), można popatrzeć na żywo w co grają nasi znajomi (Unreal Tournament, Splinter Cell itd.). Skoro urządzenie Apple jest w stanie to pociągnąć, to droga przed posiadaczami netbooków i innych urządzeń teoretycznie nieprzeznaczonych do grania wydaje się nader interesująca.

Wersja na iPada nie jest w żaden sposób oficjalna i nie wiadomo, czy trafi do sprzedaży w ogóle. Są zresztą problemy ze sterowaniem. Natomiast producent chciał pokazać, że ich czary działają. I ja w to uwierzyłem. Nie podoba mi się przyszłość bez gier w pudełkach pięknie zdobiących półki, ale do licha ciężkiego… To mi się w jakiś masochistyczny sposób podoba.

[źródło]

Reklamy

8 Responses to “O tym się nie mówi: magiczny OnLive i Borderlands na iPada”


  1. 1 Beniamin Durski
    17 czerwca 2010 o 20:15

    „Problemy ze sterowaniem”? Przecież tu nie ma sterowania :D. Ach, zapomniałem przecież posiadacze platform Apple są przyzwyczajeni :P.

    Poza tym, że to tech demo to oczywiście interesujące, ale najpierw niech to działa na stacjonarkach w domu, a nie na pokazach i zobaczymy co będzie dalej.

  2. 2 SimonX
    17 czerwca 2010 o 20:30

    lag jest masakryczny
    koles trzyma paluch do góry, a na ekranie postac jeszcze obniza wzrok
    niemniej robi wrazenie

  3. 17 czerwca 2010 o 20:31

    Zapewne na zapleczu stał odpowiedni serwerek i śmigało to z pełnymi 54Mbit z sieciówki. Nie sztuka takie coś zrobić, nawet poważnych kilka lat w tył. Problem za to będzie odpalić 50 000 gier dla ludzi oddalonych od serwera kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów,

  4. 17 czerwca 2010 o 21:24

    Kipesko to działa, ale potencjalne możliwości są ogromne. Zanim jednak trafi pod strzechy, trochę czasu minie. O Polsce i naszych łączach internetowych nawet nie wspominając 😉 Tak czy siak – robi wrażenie.

    ps. Gratuluję 6 miejsca wśród najszybciej rozwijających się blogów na wordpress.com 🙂

    Najszybciej rozwijające sie blogi WordPress.com
    1. Najnowsze piosenki
    2. Jonas Poland
    3. S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża
    4. ~Super ShoWA~ ||Nowinki ze świata koreańskiej muzyki ||
    5. Giełdy Świata – analizy i komentarze kontraktów terminowych i nie tylko.
    6. Niezgrani
    7. Fusy czyli surfing na falach Elliotta

  5. 18 czerwca 2010 o 09:44

    Precz z lagiem w grach!

  6. 8 Rorque
    19 czerwca 2010 o 14:26

    chyba do turówek się nada i szachów.


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: