17
Czer
10

Nowy Silent Hill i Castlevania – dwa jasne punkty konferencji Konami

Konami to jedna z tych japońskich firm, które bardzo lubię i chciałbym, żeby im się w końcu udało przedrzeć do serc europejskich graczy jakimiś fajnymi seriami (nie tylko MGS). Niestety oglądając kolejne ich konferencje (czy to na E3 czy to na żywo na Gamescomie) stwierdzam, że nie jest dobrze. W zasadzie to za mało powiedziane, możecie od razu przewinąć do 4:04 na filmiku, jeśli chcecie wiedzieć dlaczego. Pojawił się jeszcze śpiewający chórek z Glee, więc wierzcie mi, że całą konferencję można sprowadzić do wielkiego żartu, gdyby nie dwie (może trzy) gry.

Silent Hill powraca i robi to w nadspodziewanie dobrej formie, szczególnie, jeśli zwrócić uwagę, że robi to nieznane czeskie studio – Vatra Games. Tak, jak mówi deweloper, wracają do klasycznej rozgrywki w Silent Hill, a trailer pokazuje, że chyba wiedzą o co chodzi. Klimat jest bardzo specyficzny, jest też latarka i ciągłe uczucie niepokoju i strachu. Fanom może zabraknąć dobrze znanej muzyki Yamaoki, bo tym razem za podkład odpowiada Daniel Licht (muzyka w serialu Dexter), choć mi to co usłyszałem w trailerze, nawet odpowiadało. Więcej o grze będzie można powiedzieć w 2011 roku.

Nowa Castlevania to chyba jedno z niewielu pozytywnych objawień tegorocznego E3. Gra prezentuje się świetnie, ma całkiem zgrabną obsadę głosów (Patrick Stewart FTW), styl wystarczająco czerpiący z klasycznej serii i nie przypomina natychmiastowo God of Wara. No i klimat, genialny klimat. Dla mnie zakup obowiązkowy tej jesieni, szczególnie, że nic więcej natychmiastowo mnie nie kupiło.

Niestety Rising całkowicie zawiódł – nie było Kojimy, a młodzi przedstawiciele KojiPro odpowiadający za projekt mogli tylko powiedzieć, że będzie się cięło wszystko i wszystkich oraz że Raidena nie będą boleć plecki jak Snake’a w czwórce. Jedyna sensowna informacja to wspomnienie o tym, że gra rozgrywa się pomiędzy MGS2 a MGS4, ale tego mogliście się domyśleć, jeśli widzieliście zakończenie 4…

PS Pojawiła się również nowa zapowiedź – NeverDead, ale o grze tak niewiele wiadomo, że wstrzymam się od zbędnego komentarza. No dobra, powiem tylko, że skojarzenia z DMC nasuwają się same. Martwi tylko trochę ten Rebellion.

Reklamy

2 Responses to “Nowy Silent Hill i Castlevania – dwa jasne punkty konferencji Konami”


  1. 17 czerwca 2010 o 12:17

    Emiel, bzdury opowiadasz. Tego filmiku z góry NIE WOLNO przewijać. Absolutne mistrzostwo świata.

  2. 2 kazz
    17 czerwca 2010 o 13:57

    Łan mylion czruups, łan mylion czruups 😉


Comments are currently closed.

%d blogerów lubi to: