22
Maj
10

Gra zbyt mało ważna, aby o niej pisać

Jaki jest klucz doboru wiadomości do publikowania na stronach o grach? Albo bardziej: polskich stronach o grach? Pierwsza i najbardziej oczywista sprawa, to jakość samego tytułu. Jak coś zapowiada się/jest rewelacyjne, to nie ma mowy – trzeba o tym napisać. Kolejne rzeczy to tytuły głośne, które sprzedały się w milionach egzemplarzy na świecie. Poza tym, są jeszcze gry związane z ciekawostkami, np. rekordami Guinessa, o których wspomina się w poniedziałki. I wiecie co? Jest gra, która zebrała rewelacyjne oceny. Gra, która sprzedała się już w ponad 4 milionach egzemplarzy. Gra, która trafiła ostatnio z całkiem nowatorskiego powodu do Księgi Rekordów Guinessa. I polscy najwięksi mają ją niestety w dupie. Dlaczego? Bez jaj, przecież zapomnieli po prostu.

A ogromna to szkoda. Nikomu w końcu nie zaszkodziłoby napisać, że Dragon Quest IX na DS trafi po roku oczekiwania w końcu do Europy. Zagramy już 23 lipca, także będzie w sam raz na wakacyjne wojaże. Przypuszczam, że od teraz rozpocznie się zakrojona na większą skalę kampania promocyjna tego tytułu, toteż nie będę strzępił języka celem opisania jego największych zalet (multiplayer!) tylko pokornie zaczekam na kolejne trailery prezentujące różne funkcjonalności. Na początek dwa filmiki – jeden to animowany początek gry, drugi to pierwszy anglojęzyczny zwiastun. U mnie ciary na plecach powoduje już sama muzyka ale wierzę, że jestem w mniejszości. Nie zapomnijcie jednak Dragon Questowi dać szansę. To co, że wychodzi on na DSa. To będzie nasza mała, wielka gra.

PS A guinessowy rekord? Otóż 117.577.073 razy skorzystano w Japonii z usługi, która nazywa się w grze „surechigai”, czy też z angielska Chance Encounter. Chodzi o to, że uruchamiając ją i chodząc po mieście z nawet zamkniętą konsolką, jeśli miniemy kogoś tak samo wyposażonego w DSa z grą SE, to wymienimy się bohaterami i mapami. Szczególnie te ostatnie są cenne, gdyż pozwalają na odnajdywanie najrzadszych stworów i przedmiotów. Swoją drogą ciekawe, czy poprzedni rekord należał do innej gry, w której ludzie przeszli koło siebie 117.577.072 razy. Pewnie tak.

Reklamy

3 Responses to “Gra zbyt mało ważna, aby o niej pisać”


  1. 22 Maj 2010 o 12:08

    A ja w najnowszego Dragon Questa zagram. Pomijając Dragon Quest Monsters ta seria nie zaliczyła u mnie żadnej wpadki, więc DQ IX z pewnością zagości w slocie mojego DSa.

  2. 2 deusz
    22 Maj 2010 o 14:15

    Ja czekam! Mam nadzieję, że cena nie będzie zaporowa.

  3. 24 Maj 2010 o 09:16

    a ja na memorce od PS ciagle mam save’a po okolo 20 godzinach osemki… i pewnie osemki juz nigdy nie skoncze…


Comments are currently closed.

Twitter

  • Jaka jest szansa, że na locie do Tokio koło Ciebie siądzie Anita Włodarczyk? Jak widać, jest. 😱🇯🇵 15 hours ago
  • Wiem, że jestem late to the party, ale Nocny Kochanek... 🙈❤️❤️❤️🤷‍♂️ 16 hours ago
  • RT @ZachHonig: Austrian and Turkish have onboard chefs, and this is how they cook/plate so consistently - DO&CO's in-house video production… 5 days ago
  • 13 grudnia 2011, wypuszczamy preskę o nowym layoucie Niezgranych, z inwestorem. #dobreczasy https://t.co/BMNO5lnTBf 1 week ago
  • Nowa appka Hulu - wow jaka ładna. 1 week ago

%d blogerów lubi to: