19
Maj
10

Serio potrzebujemy takich osiągnięć/trofeów?

Nie wiem, nie rozumiem i nie planuję tego robić. Poczucie humoru Rockstar coraz mniej do mnie trafia, chyba z niego wyrosłem. Tylko pytanie dla kogo tak naprawdę to jest, przecież Red Dead Redemption jest od 18 lat?

Advertisements

33 Responses to “Serio potrzebujemy takich osiągnięć/trofeów?”


  1. 19 Maj 2010 o 11:01

    a fu… zniesmaczyło mnie :/ do tego jeszcze ten koń, który teoretycznie też oberwał od pociągu.
    To jest trochę jak zmuszanie ludzi do bycia okrutnymi, bo wielu jest takich, którzy zrobią wszystko byle podbić ilość osiągnięć / pucharków.

    Najpierw uzależniamy a potem wykorzystujemy nałóg żeby ogłupiać. Prawda oczywista, nie tylko w rozrywce… już nie chcę kupować RDR…

  2. 2 inzynierR
    19 Maj 2010 o 11:02

    nawet jeśli coś takiego jest wymagane przez scenariusz gry, to nie powinno być za to osiągnięcia… niesmaczne…

  3. 3 ethnoe
    19 Maj 2010 o 11:15

    nie, nie potrzebujemy (ad. tematu)

  4. 4 Vramin
    19 Maj 2010 o 11:20

    Zdecydowanie nie potrzebujemy, imho to przegięcie i woda na młyn przeciwników gier. A jaki rozgłos wokół tego będzie, jaka reklama dla gry. Niesmaczne po prostu.

  5. 5 Gregys
    19 Maj 2010 o 11:57

    Jest przymus zrobienia tego achieva? Przypomina mi się jęczenie przy okazji MW2 i sceny z lotniska. Nie podoba się: nie kupuj/nie rób. Najlepsze jak na forach wypisują, że im szkoda konia było a nie zakonnicy…

    BTW. Kojarzycie zakręcone kreskówki? Łoś Superktoś, Rocky i ekipa? Borys Badenov zawsze tak robił, a Doodley z Królewskiej Konnej ratował pannę.

  6. 6 skylight
    19 Maj 2010 o 12:00

    Niepotrzebna jest przede wszystkim dosłowność tej sceny i fakt, że za to jest trofik. Nie przypominam sobie, żeby były protesty kiedy Yul Brynner z resztą kumpli kasował całe zastępy zakapiorów ;). A poza tym to wypróbowany sposób R* na zwrócenie na siebie uwagi.

  7. 7 Vramin
    19 Maj 2010 o 12:08

    Gregys – masz rację, nikt mi nie każe kupować gry i robić tego achieva. Nie podoba mi się że w ten sposób Rockstar zwięksa rozgłos wokół gry. A akcja na lotnisku w MW2 to było zupełnie co innego imho.

  8. 8 Gregys
    19 Maj 2010 o 12:31

    @Vramin
    Akcja na lotnisku była lżejsza czy cięższa gatunkowo?
    A zabicie 100 gołębi nie przeszkadzało w GTA?
    A zabijanie ludzi w coraz wymyślniejszy sposób (bulletstorm)?

    Dla mnie to po prostu niskiej jakości humor i wirusowa akcja promocyjna. Nie jest to gorsze od tego co sprzedają nam politycy w swoich kampaniach wyborczych. A przywiązywanie ofiar do torów kolejowych to taka tradycja na dzikim zachodzie, jak u nas sztachety na festynie w remizie. Samego achieva/trofeum mam daleko w tyle, podobnie jak i RDR.

  9. 9 Vramin
    19 Maj 2010 o 12:41

    @Gregys – akcja na lotnisku zgodna była ze złotą zasadą Leona – „z wyjątkiem kobiet i dzieci” 😉 Zaś co do zabijania w grach komputerowych, to w ilości trupów przodują imho strategie. Jedna bomba atomowa i żegnaj ludności całego miasta. A owej tradycji z dzikiego zachodu nie znałem, choć w kilku westernach i kreskówkach chyba taką akcję widziałem. Faktycznie, niskiej jakości wirusowa akcja promocyjna, która u mnie wywołała tylko niesmak, bo RDR mam zamiar kupić. Jak mi się nie spodoba to wymienię na Alpha Protocol, albo nowego PoP.

  10. 10 karmazynowy
    19 Maj 2010 o 13:13

    obrońcy moralności hehe
    Nie wiadomo czy taka akcja jest uwzględniona w scenariuszu, pewnie nie. Czyli jak ktoś nie chce to nie musi tego robić- proste.
    Niesmaczne to są wasze komentarze.

    • 11 ethnoe
      19 Maj 2010 o 13:21

      pytanie brzmiało czy potrzebujemy takiego achiva. ja nie, a Ty?

    • 12 Beniamin Durski
      19 Maj 2010 o 15:19

      Nie do końca masz rację, bo akurat osiągnięcie oraz tym bardziej trofeum (wymagane do platyny) za to jest z pewnością odpowiednim motywatorem dla całego mnóstwa dzieciaków.

      Nikt nie pisał, że jesteśmy obrońcami moralności, ale naprawdę nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek dorosły człowiek jarał się takim osiągnięciem. Nie tego widać szukamy w grach?

      • 13 Catalyst
        20 Maj 2010 o 13:59

        Nie śniłem po nocach o takim trofeum ale też nie mam zamiaru drzeć łachów z jego powodu. 18+ jest? Jest. Przymus robienia jest? Nie ma. Przymusu kupowania też nie więc problemu nie widzę.
        Widzę za to kolejny chwyt marketingowy na który dajesz się łapać i który napędzasz. Pozdr.

  11. 14 Verminaard
    19 Maj 2010 o 13:27

    –>Gregys

    Najbardziej przesrane w historii to ma chyba biedny kojot – nie dość, że co chwila ginie w efektowny sposób, to na dodatek nigdy nie udało mu się złapać strusia. Umowność tej przemocy rozumie przedszkolak. A i tak trzeba mu tłumaczyć, że kotek jest żywy i nie lubi, jak mu się próbuje złamac ogon.

    MD2, a teraz RDR są realistyczne. Oczywistość wpływu realistycznych scen na umysł jest, ueh, dość oczywista.

    Gadka typu nie podoba się, to nie kupuj jest bez sensu. To nie hamak, albo nowy model samochodu. Wszystkie autostrady byłyby wytapetowane reklamami pornusów, gdyby tylko było wolno. Ale z jakiegoś powodu wolność jednostki została tutaj ograniczona i wiszą reklamy keczupu.

    Wydawca gier, jak każda firma, ma zarabiać i będzie to robił wszelkimi metodami. Czas przymusić cwaniaków z Acti i Take 2, żeby wzięli odpowiedzialność, za to co robią (czyli podkręcanie sprzedaży poprzez dołożenie chwytliwej scenki na którą polecą małolaty).

    Aha, widać, że się chłopaki uczą. Acti nie dawało wacika za zabijanie, ale Take 2 naprawiło ten błąd. Następny w kolejce będzie wacik za 5 dekapitacji cywili poniżej iluś tam sekund (wacik za gwałt w USA nie przejdzie jeszcze jakiś czas).

  12. 19 Maj 2010 o 13:38

    ostatnio męczę pierwsze Uncharted. W liście pucharków jest między innymi jeden za brutalne wykończenie iluś tam przeciwników pod rząd. Na szczęście ja nie lecę na pucharki tylko na frajdę z ogólnej rozgrywki.

    Ale wyobrażam sobie że np. nastolatkowie w szkole mogą pozerować przed sobą, który to ma pucharki / osiągnięcia za co bardziej brutalne akcje.

  13. 16 Gregys
    19 Maj 2010 o 13:56

    [quote]Czas przymusić cwaniaków z Acti i Take 2, żeby wzięli odpowiedzialność, za to co robią (czyli podkręcanie sprzedaży poprzez dołożenie chwytliwej scenki na którą polecą małolaty).[/quote]

    Oby to się nigdy nie stało. Bo nie doczekamy się gier dla dorosłych, a tylko i wyłącznie papki od lat 12. RDR jest grą dla dorosłych i śmiem twierdzić, że normalnego dorosłego człowieka taka „realistyczna scena” nijak nie zmieni. „Realistyczna”, bo zamiana człowieka w czerwoną chmurkę ma naprawdę niewiele wspólnego z rzeczywistością. W filmie „Irréversible” jest scena gwałtu i przemocy, o wiele bardziej realistycznie niż w grze – tego też zakazać?

    Dorosły człowiek ma prawo kupić towar dopuszczony do obrotu w danym państwie. A takimi są gry, alkohol czy filmy porno. Ich reklamowanie jest w pewien sposób ograniczone – ok. Gadka typu „nie podoba się nie kupuj” ma ogromny sens. RDR mi się nie podoba. Uważasz, że powinienem kupić tę grę dla achieva, któremu nie jestem przeciwny?

    Nie zgadzałem się z Cubim kiedy zrobił hałas o scenę na lotnisku, nie zgadzam się z hałasem robionym na temat tego osiągnięcia. Odpowiadając na pytanie z artykułu: Nie jest mi potrzebny taki achiev (zjawisko wirtualne), ale jeszcze mniej jest mi potrzebne (jak najbardziej realne) umoralnianie na siłę i próba cenzury produktu dla dorosłych.

    • 17 Verminaard
      21 Maj 2010 o 12:18

      Hello,

      No ale rzecz w tym, że ta scena nie jest dla dorosłych. Tutaj masz do czynienia z sytuacją, gdy odpowiednik filmu Irreversible jest przemycany o 18.00, bo wydawca wie, że nikt go za to nie ukara (a oglądalnosć większa, niż o 23.00). Nie możesz „kupić, nie kupić”, bo handlarz właśnie zlekceważył kartkę, że domokrążcom nie otwieramy i włazi przez okno.

      Cwaniaczki z Take 2 doszły do wniosku, że trochę krwi dobrze wpłynie na sprzedaż wśród małolatów i za to właśnie trzeba ich ścigać. Jest to typowe kuszenie owocem zakazanym, tyle że inne owoce (pornografia) podlegają dość ścisłym regulacjom, a gry jeszcze nie.

      Zauważ, że praktycznie wyszyscy dorośli (a dokładniej osoby gdzieś od 17 wzwyż) praktycznie w ogóle na tą scenę nie reagują (poza zniesmaczeniem) – to jasno pokazuje, że scena nie jest obliczona na tę grupę.

      Jak więc nazwać sytuację w której wydawca świadomie stara się przyciągnąć nastolatków do produktu 18+?

      Jeszcze kilka takich akcji i pojawi się legislacja, która spowoduje, że produkcja prawdziwych gier dla dorosłych stanie się nieopłacalna.

  14. 18 skylight
    19 Maj 2010 o 15:19

    Zgadzam się z przedmówcą. Sam aczik jest jak najbardziej dyskusyjny natomiast pastwienie się nad wydawcą za to, że umieszcza w grze dla dorosłych elementy przemocy to ślepa uliczka. No dobra, wszyscy wiemy, że w MW2 czy pewno teraz RDR grają dzieciaki ale dlaczego ja mam niby za to odpowiadać? Przesuwanie ciężaru odpowiedzialności za dzieci z rodziców na szkołę/kościół/producentów gier, filmów/papieża/matkę Teresę to faktyczny problem, z którym trzeba sobie radzić szukając wyjścia u podstaw.
    –>Verminaard
    Założę się, że obklejona reklamami pornosów autostrada byłaby atrakcją przez tydzień, góra miesiąc. Wszystko z czasem spowszednieje, nawet cycki jeśli jest ich przesyt 🙂

    • 19 Verminaard
      21 Maj 2010 o 12:30

      Hello,

      Taki zły jestem na tych chciwych idiotów, że aż powtórzę siebie i Emiela – cały wic na tym właśnie polega, że Take 2 próbuje opchnąć małolatom produkt, który zrobili niby dla dorosłych.

      Tak samo śpiewało Acti.

      Obydwie sceny są wyraźnie skierowane do przedziału 12-16, a nie do dorosłych i mają na celu podbicie sprzedaży. Wystarczy porównać ze znakomitą, dorosłą sceną „Would you Kindly” z Bioshocka.

  15. 20 Beniamin Durski
    19 Maj 2010 o 15:25

    Jak dla mnie to RDR właśnie nie jest grą dla dorosłych i to osiągnięcie dobitnie to pokazuje. Tu nie chodzi o cenzurę, bo nikt nie chcę tego zabranić tylko o podbijanie sprzedaży i marketing dla małolatów, bo nie uwierzę, że taka scena normalnego człowieka w ogóle interesuje.

  16. 21 robbo2k
    19 Maj 2010 o 15:29

    Eeee zakonnica była lepsza na torach.

  17. 22 robbo2k
    19 Maj 2010 o 15:31

    Co oznacza „NORMALNEGO” wystarczy kliknac na youtube (gdzie takie filmy sa kasowane) lub na inne portale video by zobaczyc tysiace i miliony wejsc. Wiec widac „przecietnego” interesuje.

    A tak calkiem serio…. to zagrywka tego samego pokroju co Goraca Kawa. Przeciez widac ze to dla nastolatkow „ukłon”

  18. 23 karmazynowy
    19 Maj 2010 o 15:53

    Zniesmaczonym proponuję zakup Wii Mario Galaxy 🙂

    Czerwona chmurka wylatująca spod lokomotywy to rzeczywiście straszny widok…

    • 24 Beniamin Durski
      19 Maj 2010 o 15:58

      Kurcze Ty naprawdę nie rozumiesz, o co w tym chodzi czy tylko udajesz? 😀 Nikt nie jest zniesmaczony widokiem tylko pomysłem na MARKETING…

  19. 25 gear
    19 Maj 2010 o 15:58

    Nie śledzę za bardzo RDR aby nie psuć sobie zabawy, więc i za bardzo nie wiem nic o fabule.
    Może ta zakonnica do brodaty rabuś >undercover<?

  20. 26 karmazynowy
    19 Maj 2010 o 16:05

    Skuteczny marketing. Jeden acziwek i internet huczy. Czekam na wpis Cubittusa na swoim podwórku 😀

  21. 27 deusz
    19 Maj 2010 o 16:22

    Dobra może ja jestem jakiś nieczuły, wypruty z pozytywnych emocji, pozbawiany empatii, ale kompletnie nie rusza mnie te całe halo. Marketing jak marketing…

  22. 28 Xian
    19 Maj 2010 o 19:12

    Mogli dać trofeum za zrobienie całej misji, a nie w tym właśnie momencie. No ale z marketingiem nie wygrasz..

  23. 19 Maj 2010 o 19:59

    zieeeeew
    choc dzieciaki pewnie sie podnieca i kupia/sciagna z torrentow na potege 😉

  24. 30 marvelous
    19 Maj 2010 o 21:10

    No, trochę szkoda konika.

  25. 31 tenchion
    19 Maj 2010 o 21:42

    juz widze te teksty 15stolatków „łoooo patrz jak ją rozje*****” …. bosh, nasze społeczeństwo zmierza ku zagładzie – nie rozumiem czemu takie trofea daje się w sposób tak stricte realistyczny :/ było by fajniej jakby to polegało na uratowaniu tej pani 😉

    • 32 abc
      21 Maj 2010 o 16:23

      No i co, że te 15-latki się podniecą? W tym wieku każdego bawią różne dzikie rzeczy, jak nie to, to dezodorant+zapalniczka i podpalanie owadów. Ludzie nie są oszołomami i próbują odróżnić zbitek polygonów od rzeczywistości (nawiązując do wypowiedzi Verminaarda).

  26. 33 damian90pl
    29 września 2011 o 10:36

    a wy jesteście zwykłymi dziećmi i tyle
    ludzie to tylko gra przecież to nie są ludzie tylko piksele nie żyją nie mają uczuć nic nie mają
    już prędzej by można było szukać awantury gdyby w filmie była tak scena bo niby fikcja ale ludzie grają żywi


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: