11
Maj
10

EA Sports pozwoli nam grać w sieci

Electronic Arts rusza o krok dalej z inicjatywą, która ma na celu powstrzymanie rynku wtórnego albo inaczej zachęcenie nas graczy do kupowania gier jeszcze w folii. Poprzednio kupując nowe Mass Effect 2/Dragon Age otrzymywaliśmy dodatki fabularne, a biorąc grę od DICE bonusowe mapy do Battlefield: Bad Company 2, tak teraz najnowsze produkcje od EA Sports będą zawierać specjalny kod (Online Pass), bez którego po prostu nie pogramy w sieci.

Co prawda Electronic Arts zasłania się faktem, że dzięki temu uda się dostarczyć graczom bardziej rozbudowanych rozgrywek sieciowych i funkcjonalności, które wcześniej były odpłatne (choćby aktualizacja statystyk zawodników zgodnie z ich rzeczywistą formą), ale nie zmienia to faktu, że również zwykły pojedynek jeden na jeden w sieci będzie dostępny tylko po aktywowaniu kodu.

Oczywiście, jeśli kupimy grę używaną to EA za niewielką opłatą wynoszącą 10$ pozwoli nam taki kod nabyć, byśmy znów mogli cieszyć się pełną wersją gry. Mało tego, nowe gry sportowe będą zawierać tygodniowe demo trybu sieciowego, więc nie będzie kupowania kota w worku.

Poboczne historie w Mass Effect 2 czy wariacje map w Bad Company 2 to jeszcze nic wielkiego, ale niebezpiecznie zbliżamy się do granicy, w której zakończenie gry dostaniemy jako zdrapkę do DLC, a pobrać je będziemy mogli jedynie będąc podłączonym do internetu.

Lista gier od EA Sports obsługujących online pass wygląda następująco:

  • FIFA 11
  • EA Sports MMA
  • NHL 11
  • NBA 11
  • Madden 11
  • NCAA Football 11
  • Tiger Woods PGA Tour 11

[EASports]

Reklamy

17 Responses to “EA Sports pozwoli nam grać w sieci”


  1. 1 skylight
    11 Maj 2010 o 08:09

    A tak wszyscy chwalili EA, że staje się firmą bardziej przyjazną graczom.

  2. 2 robbo2k
    11 Maj 2010 o 09:16

    Super…. FIFA 11 po wyjsciu FIFA12 bedzie za 5zł. Dla offlinowcow gry bez kody beda za grosze.
    A powaznie to tylko kolejny krok do cyfrowej dystrybucji gdzie 1 gra jeden uzytkownik.

  3. 11 Maj 2010 o 09:25

    Słabe, oj słabe to.

  4. 4 skylight
    11 Maj 2010 o 09:43

    hmm.. ale nowy MoH się nie łapie. W większości kolejne części kolejnych części. Badają rynek jak ludzie zareagują i czy równie chętnie przerzucą się na nowe odsłony gier co w latach poprzednich. W ostateczności EA ratuje jeszcze to, że ich gry w miarę szybko tanieją, nawet u nas i nieraz mają dobre promocje.

  5. 5 Pinky
    11 Maj 2010 o 09:51

    Niech jednocześnie obniżą ceny swoich gier to sam pobiegnę do sklepu ze stówką w zębach. Nie mam nic przeciwko takim rozwiązaniom jesli w efekcie będziemy płacić mniej za gry.

  6. 6 ethnoe
    11 Maj 2010 o 10:01

    Słabo.. czyli kupienie używki daje mi taką samą funkcjonalność jak spiracenie gry :]

  7. 11 Maj 2010 o 13:53

    Rozumiem, że chcą się zabezpieczyć. Rozumiem też, że chcą zarobić więcej. Ale to już chyba lekkie przegięcie.

  8. 8 deusz
    11 Maj 2010 o 14:28

    10$? Tle to gry na przecenach kosztują! Nie dość, że bulę za XBL GOLD żeby móc grać w sieci to jeszcze będę musiał za każdą grę od EA płacić kolejne abonamenty?

  9. 9 theigor666
    11 Maj 2010 o 15:00

    Pozwole sobie wkleic to co napisalem na poly:

    Ehh Ea… (Kiedyś znienawidzeni za wydawanie „srajtaśmociągów”) długo musieli pracować by odbudować wizerunek firmy w oczach graczy. I ja rozumiem 10 dollars project, jest to delikatna motywacja, ale zabierać online? Ja i tak kupuję w większości nówki, ale nie lubie jak ktoś chce mnie brać pod h*j!

  10. 10 abc
    11 Maj 2010 o 16:24

    Super partia, k**wo! 🙂

  11. 11 ethnoe
    11 Maj 2010 o 17:08

    A czy powiedziane było w jaki sposób ten kod będzie przypisany? Do konsoli? Do konta PSN/XBL?
    Wyobraźcie sobie sytuację w której pada wasza konsola i nagle wszystkie gry od EA tracą opcje multiplayer.. bo jeśli będzie możliwość zmiany przypisania np. 2 razy to można dwa razy odsprzedać a na to na pewno się nie zgodzą.

  12. 11 Maj 2010 o 18:14

    To nie jest dobry pomysł. Aż dziw że nie wpadło na to Activision.
    Spora część zagranych przeze mnie gier jest pożyczonych czy kupionych z „rynku wtórnego”. Co prawda do gier sportowych aż tak bardzo mnie nie ciągnie, ale w przyszłości może to się przenieść także na FPSy itp.

  13. 13 deusz
    11 Maj 2010 o 18:19

    Właśnie w FPSy młócę po sieci częściej niż w sportówki.W taką FIFĘ raz na jakiś czas zagram z kimś dwa, trzy mecze i to wszystko, więc wątpię czy gracze do mnie podobni poświęcą 10$ dla tych kilku gier

  14. 24 kwietnia 2013 o 20:14

    Apply coconut oil to irritated or chapped lips
    as well; it’s edible, so it’s safe and so healing to the lips.
    Coconut is also full of e vitamin, which is a well-known pores and
    skin nutrient. Coconut oil for skin health will make your skin smoother
    and softer than you could have dreamed possible.

  15. 7 Maj 2013 o 20:23

    When some one searches for his essential thing, so he/she wishes to be available
    that in detail, thus that thing is maintained over here.

  16. 15 Maj 2013 o 22:27

    Underneath all the beauty though is where that flower’s true health benefits lie. It’s one of the most effective treatments out there, and you will
    be missing out on something great if you
    aren’t using it. It absorbs quickly and can help reduce the appearance of lines and wrinkles, and is particularly effective in soothing sunburn and reversing damage from the sun.

  17. 24 Maj 2013 o 07:36

    This oil is also good for your skin, hair and eyes. When you see these words
    on a label, DON’T EAT IT OR GIVE IT TO YOUR FAMILY. If you use it rarely, keep in the refrigerator, to prolong its freshness.


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: