09
Maj
10

Van Damme, patrz i ucz się

Zważywszy na to, że już wszystkie serwisy o tym fanowskim Street Fighterze napisały, chciałem zrezygnować, ale… Przed chwilą go po raz pierwszy obejrzałem i ciarki nie pozwoliły mi przejść jednak obojętnie. Film zmontowany fajnie, ale przede wszystkim ta muzyka. To synonim słowa „gra”, przynajmniej dla mnie. Cóż za emocje!

Advertisements

6 Responses to “Van Damme, patrz i ucz się”


  1. 1 Kazz
    9 Maj 2010 o 12:59

    Bardzo fajne, ale to jest imo lepsze:

  2. 2 Marcin Jank
    9 Maj 2010 o 13:04

    najlepszy jest Dżudo Honor 7

  3. 3 Mariusz Stępień
    9 Maj 2010 o 13:10

    ten tapczanowy filmik – baja! aż ciary mnie przeszyły, temu drugiemu sporo brakuje do jego poziomu moim zdaniem…

  4. 4 Kazz
    9 Maj 2010 o 13:32

    E tam, ten drugi lepszy, bardziej dynamiczna walka, lepiej zrobione ciosy specjalne, lepsza muzyka podłożona w tle, bardzo fajny podział na rundy, niezły efekt „zaćmienia” gdy Ken trafia nogą prosto w głowę Ryu. Wady to masa mięśniowa aktorów, peruka Kena, brak charakterystycznej pozy Amerykanina zachęcającej do walki(w Legacy to jest) 😉

  5. 5 habern
    9 Maj 2010 o 17:10

    Mi bardziej podoba się Legacy, za charakteryzacje – szczególnie Ken, ten kopniak w gardło Kena, czerwona opaska Ryu i skok na końcu, ale BE też super szczególnie ten chwyt Kena, „Again”, i te wstawki z SFIV.


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: