15
Kwi
10

Latem każdy może grać w tenisa

Z tego kąta nawet troszkę przypomina golfa

Już na wstępie ostrzegam, że wpis ten w ogóle nie będzie o grze przedstawionej na obrazku – Everybody’s Tennis. Dużo natomiast będzie o mojej niespełnionej miłości do tego sportu i trochę o golfie.

Tenis to jedna z tych klasycznych dyscyplin, która zawsze urzekała mnie swoją gracją i pewną dystynkcją względem wszelkich sportów drużynowych. Oczywiście, ze względu na trudności ze znalezieniem przeciwników na podobnym poziomie i brak czasu, rzadko wybiegam na prawdziwe korty, więc z tym większym zainteresowaniem wyczekuję na każdą kolejną grę o tym sporcie. Niestety większość produkcji zawodzi przede wszystkim dlatego, że skupiają się na rozgrywce jako gwiazda, a nie na mechanice, w której to gracz jest najważniejszy. Nie zrozumcie mnie źle, wyszkolenie techniczne to jedno, ale dla mnie nie ma znaczenia czy zagram jako Federer, jeśli nie będę mógł wyprowadzić akcji, którą on zrobiłby z zamkniętymi oczami.

Teraz pytanie – co wspólnego z tym wszystkim ma golf? Odpowiedź to Clap Hanz, czyli japoński deweloper znany przede wszystkim z serii gier Everybody’s Golf (inaczej Hot Shots Golf). Dla mnie ich produkcje to jedyne przyjemne gry o golfie. Przede wszystkim dlatego, że nie rzuca się tam nazwiskami gwiazd, których i tak nie rozpoznaję (poza Woodsem), dając w zamian przystępną grafikę i wcale nieprostą mechanikę. Efekt końcowy to produkt na pierwszy rzut oka przystosowany dla graczy niedzielnych, ale posiadający na tyle dużo głębi, że często wracam do niego, choćby na PSP. Zresztą chwalił go również Sialala, jeśli mi nie wierzycie.

Wróćmy jednak na sekundkę do meritum, czyli Everybody’s Tennis. Premiera planowana jest latem, a z rzeczy reklamowanych przez twórców mamy spore możliwości modyfikacji wyglądu naszej postaci oraz opcję game sharing pozwalającą na rozegranie meczu nawet w 4 osoby posiadając tylko jedną kopię gry. Wszystkim niewierzącym, że da się zrobić przyjemną grę o tenisie polecam mieć Everybody’s Tennis na oku.

Reklamy

2 Responses to “Latem każdy może grać w tenisa”


  1. 1 Mariusz Stępień
    15 kwietnia 2010 o 17:16

    Hmm… tenis? Miałem Virtua Tennis 3 na PS3 i fajnie się grało, ale tylko na dwóch, na jednego wiało nudą raczej. A najlepszy tenis w jaki grałem to zdecydowanie ten z Wii Sports 🙂

  2. 22 kwietnia 2010 o 14:06

    Mariusz – jakbys w VT3 doszedl gdzies tak do 80% kariery, to przekonalbys sie, ze ta gra jest trudniejsza niz sie wydaje. ostatnich dwoch „bossow” wspominam jako jedne z najtrudniejszych wyzwan w mojej karierze gracza ever. choc z drugiej strony Ninja Gaiden Sigma swego czasu mnie pokonala poziomem trudnosci (obecnie biore na tej grze odwet i mecze ja po raz kolejny z ostrym postanowieniem przejscia tym razem i nie odpuszczania).


Comments are currently closed.

%d blogerów lubi to: