21
Mar
10

Weekendy z PlayStation Network wracają! (Dragon Age Origins: Awakening)

PlayStation Network nadal kryje w sobie mnóstwo ciekawych gier (i dodatków), jednak przez brak możliwości ich sprawdzenia, rzadko kiedy jesteśmy pewni zakupu i czekamy tylko do czwartku, by móc wyciągnąć pieniądze z portfela. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – cykl ten ma przede wszystkim pomóc wyławiać perełki i przekonać niezdecydowanych. Nie znajdziecie tu długich wypracowań na temat gier, bo po prostu ja nie miałbym czasu tego pisać, a Wy czytać, chodzi o skondensowaną formę.

Na razie formuła „weekendów z PSN” będzie otwarta i z pewnością na przestrzeni nadchodzących odcinków będzie się zmieniać. Nie mogę obiecać, że uda mi się w danym tygodniu opisać wszystkie gry, które trafiają do sklepiku, ale uwzględniając, że czasem mamy tygodnie bez nowych tytułów to wtedy będzie można nadrobić zaległości. Planuję powracać do starszych gier, które mogły Wam umknąć oraz tych, które akurat są w promocji.  Raz na jakiś czas pewnie pojawią się informacje o jakimś dodatku, Minisie czy też klasyku z PS One. Przede wszystkim czekam na Wasze propozycje.

Do rzeczy zatem:

Opis: Pisanie o Przebudzeniu jest naprawdę trudne z powodu tego, że my, posiadacze PS3 nie otrzymaliśmy wersji pudełkowej tego dodatku, więc niejako jesteśmy zmuszeni do korzystania z cyfrowej dystrybucji. Zostawiając jednak na chwilę dywagacje odnośnie tego, jak bardzo jest to złe, chciałbym się skupić na samej produkcji.

Pierwsze co rzuca się w oczy po jej odpaleniu to to, że panowie z Bioware nie próżnowali. Każda klasa otrzymała dwie nowe specjalizacje, doszły nowe zdolności, talenty, a po drodze znajdziemy uzbrojenie kilkukrotnie lepsze od tego z podstawki, zresztą na brak pieniędzy również narzekać nie będziemy. Ogólnie jesteśmy dość hojnie obdarowywani, ale nic nie wychodzi poza ramy ustalone już przez Origins. Historia podobnie jak w wątku głównym zaczyna się z przytupem, by chwilę potem zwolnić i uspokoić gracza, zostawiając mu wybór co będzie robić dalej.

Awakening różni się jednak od podstawowej wersji gry, jeśli chodzi o długość, co ma również wpływ na prowadzenie samej historii. Tutaj w odróżnieniu od Origins mamy wrażenie większego tempa i poczucia, że coś złego zaraz się wydarzy, jeśli nie będziemy szybko działać. Niestety problem takiej kondensacji jest taki, że same walki są dużo bardziej nużące, szczególnie, że przeciwnicy pod postacią mrocznych pomiotów cały czas się powtarzają. Możliwe również, że jest to efekt tego, że teraz nie mamy już takiej liczby dobrowolnych pogaduszek z naszą ekipą, tak jak było to w podstawce. Tym bardziej szkoda, bo pojawiło się kilka nowych postaci o świetnym charakterze. Dla mnie mistrzem jest mag Anders o ostrym, bezczelnie głupim poczuciu humoru, który całkowicie mięknie przy swoim koteczku (troszkę jak Boo i Minsc w Baldur’s Gate).

Awakening po kilku godzinach rozgrywki wydaje się być o oczko gorszy od świetnego Origins. Co prawda mamy więcej możliwości, jeśli chodzi o rozwój postaci i ciekawiej zaprojektowane lokacje, które odwiedzamy w grze, ale nie wszystko jest tu tak bardzo rozbudowane jak w podstawce. Dodatek jest również odrobinkę gorzej zoptymalizowany (zdarzyły mi się drobne przycięcia) i ma drobne niedoróbki techniczne – trafiłem na dwa zadania poboczne, których nie dało się ukończyć. Ostatecznie,  jeśli jednak podobało Wam się Origins i macie ochotę na więcej to Awakening Was nie zawiedzie.

Co mi się podoba:

  • Więcej tego samego, a to nigdy nie jest złe, gdy mówimy o bardzo dobrej grze.
  • Nowe postacie, choć nie wszystkie zdążymy dobrze poznać.
  • Lepiej zaprojektowane lokacje.
  • Bardziej skondensowana historia, co daje wrażenie większego tempa.
  • Możliwość stworzenia nowego bohatera lub kontynuowanie zabawy starą postacią.

Co mi się nie podoba:

  • Cena. Sama w sobie nie byłaby bardzo zła, ale jeśli dodamy do tego, że wersja na płycie na Xboxa 360 kosztuje mniej (119zł) to chyba coś tu jest bardzo nie tak.
  • Brak większych zmian i poprawek.
  • Za dużo walki z powtarzającymi się przeciwnikami.
  • Drobne błędy techniczne.

Cena: 139zł

Werdykt: Przebudzenie jest na pewno warte kupna, ale niestety na razie posiadacze PS3 nie mają wyboru, dodatek dostępny jest tylko w PS Store, gdzie jest zdecydowanie za drogi. Stąd też niska ocena poniżej.

Jakość/Cena: 2.5/5 Emieli (nie jest to ocena produktu, a jedynie ocena sensowności zakupu poprzez sklepik Sony)

Reklamy

5 Responses to “Weekendy z PlayStation Network wracają! (Dragon Age Origins: Awakening)”


  1. 1 skylight
    21 marca 2010 o 10:17

    Super. Jeden z moich ulubionych kiedyś działów wiadomo gdzie 🙂

  2. 2 whuu
    21 marca 2010 o 10:39

    Dwa pytania:
    Zakładam że skończyłeś cały dodatek, jak wygląda fabuła, jako całość? Jest interesująco, czy w kolejnych lokacjach celem jest tylko siekanie następnych przeciwników?

    Czy wersja z PSN jest zlokalizowana? (i jeśli nie, to kiedy i czy w ogóle będzie)

    • 3 Emiel
      21 marca 2010 o 11:45

      Jestem przy końcu w tej chwili i szoku fabularnego nie było. Nie jest źle, bo nowe lokacje, choć zbudowane prawie z tych samych klocków są dużo ciekawiej zaprojektowane i chce się je zwiedzać. Jednak żaden wątek nie jest specjalnie rozbudowany, może poza głównym, gdzie największym problemem są gadające pomioty. Trochę jak kalka LotRa. Za to jest kilka fajnych elementów, w których twórcy puszczają do nas oko – choćby właśnie postać Andersa, zadania poboczne wykonywane dla sierocińca. Pojawia się też kilka ciekawszych zadań pobocznych z fajnymi nagrodami czy zagadkami. Ogólnie na pewno jak go skończę to wrzucę już normalną recenzję :).

      Dodatek jest w całości po polsku. Niestety o jakości nie powiem za dużo, bo sam gram po angielsku, ale z tego co pamiętam to Rysław maczał w tym palce, więc źle na pewno nie jest :).

  3. 4 SimonX
    22 marca 2010 o 07:12

    Tekstów o grach z PSNu nigdy nie za wiele 🙂
    Chociaż dodatek do DAO nie zainteresuje mnie w najbliższym czasie, bo jeszcze nie skończyłem ogromnej (jak na moje możliwości przynajmniej) podsawki, to możliwe, że kiedyś kupię. Cena w tym momencie przywyższa chyba cenę podstawki na allegro… Ja nową grę już spory czas temu kupiłem – co prawda w promocji za pół ceny – za 114,50, także cena dodatku jest spora.

  4. 8 czerwca 2013 o 21:32

    Hi there, all is going sound here and ofcourse every one is sharing data, that’s in fact excellent, keep up writing.


Comments are currently closed.

Twitter

Najpopularniejsze wpisy


%d blogerów lubi to: