19
Mar
10

Muzyczny oczopląs, czyli o PixelJunk Lifelike słów kilka

Wczoraj mogliście przeczytać co nieco na temat nowej wizualizacji muzycznej, przygotowywanej przez studio odpowiedzialne za serię PixelJunk (Q-Games), we współpracy z Baiyonem (to ten od Edenu). Jak można było się domyślić, PixelJunk lifelike nie będzie składnikiem kolejnej aktualizacji oprogramowania PS3. Będzie osobną aplikacją.


Kojarzycie .deTuned? Właśnie czymś podobnym ma być projekt ekipy Q-Games. Tak samo jak wspomniany .deTuned, zawierał będzie pucharki (pytanie: po co!?), z czego można wnioskować, że będziemy musieli za niego zapłacić (poprzednie pytanie było retoryczne, jakby ktoś nie wiedział). Ile? Jeszcze nie wiadomo, ale obstawiam, że więcej niż 10zł sobie nie krzykną. Dokładnie tyle kosztuje twór ekipy .theprodukkt, który swoją drogą odpaliłem bodajże dwa razy, zdobyłem jakieś tam trofea i rzuciłem w niepamięć. Krótko mówiąc – nic specjalnego. Skoro już jesteśmy przy kategorii „dziwne rzeczy z PSN” to dużo większe wrażenie zrobił na mnie projekt polskiej grupy, czyli świetny Linger in Shadows. W przypadku wizualizacji od głównego twórcy Edenu (artysta-grafik i dj zarazem) liczę na coś więcej. Pomijając niebanalne wrażenia estetyczne, o które jestem spokojny, liczę głównie na walory użytkowe, że w ogóle będzie mi się chciało ową aplikację odpalać, że nie będzie tylko zabawką na 2-3 razy, po czym trafi tam gdzie .deTuned.

Nawiasem mówiąc, konsoli Sony przydałby się całkiem nowy odtwarzacz plików muzycznych, bo funkcjonalność obecnego woła o pomstę do nieba. Próbowaliście kiedyś przewinąć jakiś podcast lub set muzyczny do powiedzmy 50-tej minuty? Jeśli próbowaliście to wiecie o czym mówię. Jeśli nie – wytrwałości życzę.

Reklamy

5 Responses to “Muzyczny oczopląs, czyli o PixelJunk Lifelike słów kilka”


  1. 1 gurafikku
    19 marca 2010 o 23:34

    albo to z przepracowania, albo ze mną źle, jednakże ja na tym obrazku widzę rzut kondygnacji ;D

  2. 2 CzB
    21 marca 2010 o 00:24

    jak to mówia… zboczenie zawodowe

  3. 3 abc
    21 marca 2010 o 21:44

    Po co to? Do tego płatne. Szkoda ich czasu.

    • 4 Mariusz Stępień
      22 marca 2010 o 13:12

      W sumie to sam sobie odpowiedziałeś, chyba nie do końca zdając sobie z tego sprawę 😉 Myślę, że dzięki takiej „aplikacji” mogą nieźle podreperować swój budżet. Mają wielu fanów (ze mną na czele), którzy z pewnością im w tym pomogą. Poza tym cieszy mnie, że w sklepiku dzieje się coś ciekawego i jestem jak najbardziej otwarty na takie wynalazki.

  4. 5 Łebi
    29 marca 2010 o 02:57

    Taaaa odtwarzacz w ps3… toz to przedpotopowa aplikacja. Ja chcę equalizer i przewijanie jak w zakładce „video” pod kwadratem.


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: