11
Mar
10

Krótka relacja z konferencji Sony i moje subiektywne zdanie o niej

Sony nie zaskoczyło i swoją całą konferencję na tegorocznym GDC poświęciło świecącym kulkom, różdżkom czy innym śmiesznym nazwom jakie wymyślali internauci. Teraz już oficjalnie możemy mówić o PlayStation Move, pytanie tylko czy naprawdę jest o czym mówić, bo zaprezentowane gry niekoniecznie muszą Was przekonać do zakupu.

Zacznijmy jednak od początku, czyli od krótkiej (zresztą jak sama konferencja) relacji z tego, co mogliśmy zobaczyć i usłyszeć podczas prezentacji.

Zaczęło się dość standardowo, czyli od lekkiej pogadanki marketingowej, w której to usłyszeliśmy, że PS3 się rozpędza, a odpowiednią siłą do tego były Killzone 2, Uncharted 2, obniżka ceny i model Slim. Wspomniano, że konsola Sony jest jedyną, która zanotowała wzrost sprzedaży względem roku poprzedniego. Można to odczytać dwojako – w końcu się sprzedają, ale ja to widzę odrobinkę inaczej – mają co nadrabiać do konkurencji i w końcu im się udaje. Dalej, żeby Was nie zanudzać padły wielkie słowa o MAG, Heavy Rain, MLB 10: The Show oraz God of War 3.

Z nowości, które wyjdą do końca roku wspomniano jedynie tytuły już zapowiedziane – SOCOM 4, Modnation Racers oraz GT5. Peter Dille obiecał oczywiście kilka niespodzianek na E3, ale zwróćcie uwagę na brak Lost Guardian, co może oznaczać, że tej gry raczej nie powinniśmy się spodziewać w 2010 roku.

Dalej było już bardziej do rzeczy – najpierw Sony się pochwaliło, że to oni zapoczątkowali zabawę z kontrolerami pokazując kilka obrazków z EyeToya, ale potem przyznano, że Nintendo było tą firmą, która spopularyzowała ten rodzaj rozrywki w nowej grupie osób. Do tych graczy niedzielnych ma trafić PlayStation Move, ale Sony nie zapomina o prawdziwych wyjadaczach i pod nich też coś przygotowuje.

Cena nie została podana, ale koncern planuje się zmieścić w 100$ za Starter Kit, czyli zestaw zawierający kontroler, PS Eye i jakąś grę na płycie będącą zapewne jednym z zestawów minigier zaprezentowanych na konferencji. Mają być też opcje zakupu kontrolera bez kamery (jeśli taką posiadamy) oraz wersja mega zawierająca do tego jeszcze konsolę PS3. Tutaj Sony wspomniało, że start PS Move to dla nich początek nowej platformy, duży marketing, nowe działania itd. co brzmi jak powtarzanie sloganów, które wcześniej wykorzystał Microsoft przy Natalu.

Olewając jednak marketing przejdźmy do gier, bo to od nich zależy czy kupimy Move.

Sports Champions to zestaw minigier, które strzelam, że docelowo ma przypominać bardziej urozmaicone Wii Sports. Pierwszą pseudo grą zaprezentowaną był Gladiator Duel (tytuł tymczasowy), czyli ta sama walka mieczem i tarczą co na E3. Graficznie wyglądało to tak sobie i faktycznie przypominało tech demo, ale mieliśmy sporą kontrolę nad ruchami postaci, jakieś ataki specjalne i kończące. Prawdopodobnie jest to na 5 minut zabawy, więc liczę, że takich gierek będzie w zestawie sporo.

Kolejny z paczki Sports Champions był po prostu tenis stołowy. Na trailerze prezentowany w trybie multiplayer na dwóch graczy, ale tutaj głównie chodziło o dokładność ruchów. Osobiście jako troszkę zorientowany w temacie muszę powiedzieć, że wyglądało na to, że gra naprawdę będzie pozwalać na różne odbicia (top spin, drop shot), a od sposobu przyłożenia naszego kontrolera będzie wiele zależało. Dużo bardziej obiecujące niż superpłytki Wii Tennis.

Move Party natomiast to odpowiednik zestawu gier Play z EyeToya. Większość bardzo prosta, wykonywana na czas, na ekranie widzimy naszą postać w częściowo wirtualnej przestrzeni. Prezentacja przebiegała dość przeciętnie, a po akcjach na ekranie można było odnieść wrażenie, że kontroler jest jednak dość niedokładny. Nie wiem czy to wina zdenerwowania pani prezenter czy samego urządzenia, ale był to zdecydowanie najsłabszy pokaz z całej konferencji. Same gry w strzyżenie postaci, zabijanie robaków na ekranie czy malowanie symboli były prawie w identycznej formie na PS2.

Następne w kolejności było LittleBigPlanet, w którym nie pokazano niestety nic więcej ponad to, o czym pisałem jakiś czas temu. Ogólnie jeden gracz różdżką przygotowuje drogę dla sackboya, nic szczególne z powodów, które wymieniłem w poprzednim wpisie.

EyePet również nie zaskoczył, ponieważ pokazano jedynie trailer gry, z którego nie wynikało żadne sensowne wykorzystanie nowego kontrolera. No dobra, można było zamiast na kartce to narysować coś na ekranie, ale poza tym poruszanie się po menu wykonamy tak samo sprawnie za pomocą DualShocka 3. Wspomniano o dacie premiery w Stanach – gwiazdce 2010. Wtedy też powinniśmy się spodziewać łatki (?) dodającej obsługę Move do naszej wersji gry.

Ze wszystkich gier dedykowanych Move Dukes najbardziej przypominało duży projekt do wydania na płycie. Jest to odpowiednik boksu z Wii Sports, jednak z prezentacji wynikało, że do dyspozycji mamy sporą paletę ciosów do wykonania. Z wyglądu prezentowało się to całkiem przyzwoicie, ale nadal nie wychodziło raczej poza sferę tech dema (odgłosy były dziwne). Zresztą panowie z Sony wspominali, że to wciąż pre-alpha. Sama gra miała jednak już jakiś tam swój styl graficzny i może to być całkiem dobry pomysł na chodzoną bijatykę/grę o walkach ulicznych.

Na koniec pokazano niby coś dla graczy hardkorowych, czyli jak wygodnie w fotelu grać za pomocą Move w SOCOM 4. Mnie nie przekonali, ale na pewno pan prezenter z Zippera nie machał we wszystkie strony, więc wyglądało na to, że delikatne ruchy wystarczą do gry. Dla wszystkich przewrażliwonych potwierdzono, że będzie można również grać DualShockiem 3, co w moim odczuciu nadal będzie preferowanym sposobem.

Przy okazji SOCOMa ujawniono Move Subcontroller (beznadziejna nazwa…), czyli komunikujące się bezprzewodowo urządzenie dodatkowe będące po prostu Nunchuckiem z Wii. Kończąc wspomniano o wsparciu od zewnętrznych deweloperów – Electronic Arts (tu już wiemy o EA Sports Active 2 i Tiger Woodsie), Activision, Ubisoft, Square Enix i inni wielcy (łącznie 36 firm) już tworzą gry przy wykorzystaniu Move. Do końca fiskalnego roku 2010 (marca 2011 kalendarzowo) mamy otrzymać od SCE 20 gier dedykowanych lub wspierających nowy kontroler.

Mój komentarz: Nie mogę powiedzieć, że jestem zawiedziony, bo w sumie chyba wszyscy oczekiwaliśmy, że GDC to będzie przede wszystkim pokaz Move i Natala. Po konferencji nie poczułem jednak specjalnej potrzeby posiadania nowego kontrolera Sony. Przede wszystkim większość gier używała dwóch urządzeń, a wliczając do tego dość wysoką cenę wyjściową to może się okazać, że nie będzie to tania zabawa. Dodatkowo skupienie się na minigrach jasno pokazuje, że początkowo będzie to atak na graczy niedzielnych, tylko tamten rynek można zdobyć mając produkt w cenie pierwszego EyeToya, a nie z pułapu 100$ plus pewnie kolejnych 80$ za dodatkowy kontroler i pseudo nunchuck.

PS Więcej zdjęć i informacji o kolejnych grach m. in. Slider (przypomina trochę PAIN z charakteru), TV Superstar (bycie gwiazdą i malowanki), The Shoot (Duck Hunt w innym stylu) znajdziecie na PS Blog.

Reklamy

7 Responses to “Krótka relacja z konferencji Sony i moje subiektywne zdanie o niej”


  1. 11 marca 2010 o 07:12

    GT5 to bym nowością nie nazwał 😉 Co do różdżek to pewnie sprawdzą się na imprezach i nic więcej.

  2. 2 SimonX
    11 marca 2010 o 07:40

    dzieki Ci Emielu za porzadny wpis 🙂 kontrolery wygladaja obiecujaco i chetnie bym je kupil na gwiazdke – zalezy jeszcze jaka cena – oczywiscie glownie z mysla o dzieciakach, ale sam tez chetnie bym sprawdzil czy faktycznie to moze byc precyzyjne
    btw – niezly fail – ogladam WWW przez PS3, bo laptok chwilowo wyszedl z domu i filmy na ps blog nie dzialaja w przegladarce PS3 🙂 padlem 🙂

  3. 3 gurafikku
    11 marca 2010 o 10:25

    Choć lubię wszelkiego rodzaju nowinki techniczne i na pewno kupię, bo jak wspomniał jurget – przyda się na imprezach, to martwi mnie pewna tendencja rozdrabniania rozrywki konsolowej na małe pierdółkowate gry. Licząc po kolei gry „arcade” PSN -> minis -> teraz ps move. Nawet „duże” pełniaki są coraz krótsze. Rozumiem, że więcej i szybciej można zarobić pieniądze i zdaję sobię sprawę, że domyślnym graczem jest ten 33letni ojciec, który ma coraz mniej czasu, ale coraz ciężej, wśród pełniaków, jest mi znaleźć tytuły trafiające w moje gusta, a co gorsza powoli nie mam w czym wybierać i mam wrażenie, że gram z musu. I zachodzi pewna odwrotna właściwość, że to gracz zabiega o dobrą rozrywkę, a nie twórcy starają się stworzyć graczom wiele alternatyw zawierającą dobrą zabawę. Niestety spectrum interesujących tytułów się dla mnie bardzo zawęża, co np skasowanie Heavenly Sword 2, The Getaway i oddelegowanie pracowników do innych prac, doskonale odzwierciedla tę tendencję. Troszkę tęsknię za tym wysypem gier jak na PS1/PS2

  4. 4 ufolood
    11 marca 2010 o 11:31

    Cóż, Sony zrobiło Nintendo psikusa i zaprezentowało Wii HD jako pierwsze 😉 Z całej prezentacji w zasadzie podobał mi się tylko SOCOM, ale nie z powodu sterowania, a z powodu samego wyglądu gry – na kolana może nie rzuca, ale wygląda 100 razy lepiej niż poprzednie części jesli porównywać je do wydawanych natenczas innych exów od Sony.

  5. 11 marca 2010 o 21:41

    Jak patrzę na niektóre fragmenty filmików w momencie jak oni machają, to aż się zaczynam pocić :>

  6. 6 SimonX
    12 marca 2010 o 12:09

    nowy teleturniej w tvp – „Jak oni machają” 😀

  7. 7 Natal > Move
    18 marca 2010 o 02:43

    Mój nick jest chyba wystarczająco wymowny 😀


Comments are currently closed.

%d blogerów lubi to: