07
Mar
10

Kolejny zauważył, że Japonia nie jest rajem

Kilka lat temu opublikowano w PSX Extreme mój tekst zatytułowany „Dlaczego Japonia nie jest rajem gracza?”. Wtedy, po pierwszych doświadczeniach z tym krajem, jeszcze nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo trafiłem w sedno i jak ten temat można rozciągnąć nie tylko na graczy, ale i kogokolwiek innego. Samego mnie póki co na kolejny artykuł nie naszło, natomiast podobną opinię zdaje się mieć Tim Rogers, niezwykle charakterystyczna postać publikująca od czasu do czasu makabrycznie długie felietony na Kotaku. Tym razem Tim, wieloletni mieszkaniec Japonii, napisał właśnie jak to z tym krajem jest i dlaczego ma to również wpływ na naszą branżę. Pod większością zarzutów podpisuję się obiema rękami, więc serdecznie polecam Wam lekturę tekstu. Uważajcie tylko, jest niesamowicie długi – mi przeczytanie zajęło prawie godzinę. Zapoznajcie się z nim, a potem zastanówcie się czy na pewno to w Tokio urządzono nam raj na ziemi.

Reklamy

7 Responses to “Kolejny zauważył, że Japonia nie jest rajem”


  1. 1 ethnoe
    8 marca 2010 o 00:42

    Nie mam nic mądrego do powiedzenia, bo nigdy nie uważałem Japonii za raj na ziemi, ale wiedz Tapchanie, że nie jesteś jedynym który poświęcił godzinę na przeczytanie całości 😉

  2. 8 marca 2010 o 00:45

    A więc będzie trzeba sobie godzinkę wygospodarować w tygodniu. Jestem po pierwszych kilku akapitach. Zapowiada się ciekawie.

  3. 8 marca 2010 o 10:39

    Fajnie się czytało, poza motywem z wszędobylskim paleniem papierochów to reszta jednak wypada jak zwierzenia człowieka sfrustrowanego zbyt długim przebywaniem w japońskim matrixie.

    Ciekawe – co by napisał po kilku latach przebywania w Polszy?

  4. 8 marca 2010 o 15:46

    Offtopic – mozna byloby wysrodkowac strone? Na 24 calowym monitorze zle sie to czyta, pol strony z lewej, drugie pol posta :<

    • 5 yebaka
      8 marca 2010 o 22:00

      +1. Czuję Twój ból, bo mam dokładnie tak samo, wyśrodkujcie stronę, please.

  5. 7 cieniass
    8 marca 2010 o 17:07

    @jurget
    Po przeczytaniu tego artykułu mam takie same wrażenia. Po kilku latach pobytu gdziekolwiek, nie koniecznie w Japonii, można mieć dosyć wszystkiego wokół:)


Comments are currently closed.

Twitter


%d blogerów lubi to: