24
Lu
10

Bo Metal Gear Solid 5 może być tylko jeden

W końcu znalazłem dobry powód, żeby napisać na Niezgranych. No bo, co może być lepszym tematem (szczególnie dla mnie), jeśli nie skasowanie Metal Gear Solid 5.

No dobra skasowano jedynie „5”, a Metal Gear Solid i Peace Walker pozostały, ale wciąż to smutna wiadomość dla nas graczy. Ileż lepiej by się grało w nowego MGSa, gdybyśmy tylko wiedzieli, że ma on szlachetny numerek pięć. Tego już się nie dowiemy, pozostanie nam jedynie zabawa z kolejnym spin-offem, tak jakby PSP nie mogło przyjąć prawdziwej gry. Przypomnę, że na przenośną konsolę Sony ukazały się dotychczas dwie części Metal Gear Acid (karcianka z Wężem, to dopiero jest spin-off !) oraz Portable Ops (zabijcie mnie fani, ale dla mnie ta gra miała fabularnie małe znaczenie). No więc tak, nadal nie możemy otrzymać pełnoprawnego produktu, chociaż PSP dostało więcej gier pobocznych niż jakakolwiek inna konsola…

Dlaczego tak się stało? Pan z PRu tego już nie chciał zdradzić albo ja nie umiem się rozczytać z krzaczków na blogu KP. Nawet jak nie władacie językiem zupek instant to warto zajrzeć dla tych kilku rewelacyjnych fotek ekipy, która spłodziła MGSy. Od razu chce się dla nich pracować, szkoda, że to tylko pozory.

Wracając jednak do meritum, musimy ustalić co tak naprawdę oznacza taka duża piątka? Większość z nas myśli, że w sumie niewiele, bo i tak w planach ma zakup Peace Walkera. Nie wszyscy to jednak wielcy fani, a taka jedna cyferka to ewidentny wskaźnik – tę grę musisz mieć, musisz w nią zagrać, bo inaczej nic nie zrozumiesz z wielkiego geniuszu Kojimy i nie, nie pomoże oglądanie filmików na YouTubie. Bez tej „piąteczki” to już nie to samo, większość osób nie zdecyduje się na zakup PSP dla jednej czy dwóch gier i pozostaną w wierze, że tak naprawdę nie stracą, aż tak wiele.

Na koniec pozostała nam jeszcze odpowiedź na pytanie: Dlaczego? Teorii z pewnością jest kilka:

  1. Panowie w szarych garniturach z krawatami niepasującymi do koszul podjęli decyzję, że to ważna karta przetargowa i lepiej zostawić tak ważną cyferkę na lepszy okres i/lub inne platformy.
  2. Panowie w czarnych garniturach ze zbyt wysoko podciągniętymi spodniami za mało starali się o zainteresowanie panów w szarych w garniturach, w wyniku czego Ci drudzy się obrazili i zabrali piątaka. Dosłownie.
  3. Panowie w szarych garniturach boją się cyfry 5 i starają się jej po prostu unikać. Przykładów nie szukałem zbyt długo, ale pierwsze co przychodzi na myśl to Pro Evolution Soccer (była 5, a teraz zobaczcie jak skończyła seria…) lub Suikoden V (woleli jakieś V, od zwyczajnej i bezpiecznej piątki!). Więcej na pewno znajdziecie tutaj, a ja w tym czasie skonsultuję się z naszym japońskim korespondentem ze Szczecina, bo może jest to przypadłość wszystkich ludzi w garniturach mieszkających na specyficznych wyspach.
  4. Kojima po prostu zmęczony jest odpowiadaniem na pytanie: „Czemu robisz kolejnego MGSa, przecież obiecałeś ?” Niby oczywiste, ale każdy z nas pamięta jak ostatnim MGSem miała być dwójka, potem trójka, potem usłyszeliśmy, że trzeba dokończyć historię, a teraz co? Geniusz w produkcji gier na pewno pomaga, ale każdemu w końcu kończą się wymówki.

Osobiście stawiam, że to mieszanka wszystkich tych czynników, ale na pewno brak wymówek był decydujący. W końcu teraz wszystko jest proste i klarowne (parafrazując Hideo):

„Nie robię piątki, robię spin-off. Bla bla (tu wstawcie dowolny PR…), ale wiecie, że ta gra ma tak duży team produkcyjny jak MGS4 miał, no i tak samo wielki budżet! No i…, no i będzie miała taką rozbudowaną fabułę jak czwórka. No i, no i ja będę reżyserował i będę producentem! Ale tak, to nie jest Metal Gear Solid 5.”

Taka jest historia jednej skromnej piątki, o której mam przeczucie, że jeszcze usłyszymy…

PS W tekście mogłem nadużyć ‚!’, ale w końcu wszyscy wiemy, że to znak rozpoznawczy serii, więc wybaczcie.

Reklamy

5 Responses to “Bo Metal Gear Solid 5 może być tylko jeden”


  1. 1 Aleksander Lemlich
    24 lutego 2010 o 11:01

    Wybieram bramkę nr 1 😉

  2. 2 Mariusz Borkiet
    24 lutego 2010 o 13:52

    a mnie zarzucal, ze za duzo wykrzykników uzywam 😉
    swoja droga – skoro skasowali „5” z nazwy gry, to poczekam z jej zakupem az stanieje do 15 Euro 😉

  3. 3 Beniamin Durski
    24 lutego 2010 o 20:15

    U mnie to było całkowicie uzasadnione :P.

    A co do czekania to ja chociaż wielkim fanem jestem to jakoś nie ciągnie mnie do PSP tak mcono, żeby znowu myśleć o zakupie PSP, ale gdyby tam było 5 to kto wie :).

  4. 25 lutego 2010 o 07:26

    W ten budżet to nie wierzę za bardzo.


Comments are currently closed.

Twitter

  • Jaka jest szansa, że na locie do Tokio koło Ciebie siądzie Anita Włodarczyk? Jak widać, jest. 😱🇯🇵 15 hours ago
  • Wiem, że jestem late to the party, ale Nocny Kochanek... 🙈❤️❤️❤️🤷‍♂️ 16 hours ago
  • RT @ZachHonig: Austrian and Turkish have onboard chefs, and this is how they cook/plate so consistently - DO&CO's in-house video production… 5 days ago
  • 13 grudnia 2011, wypuszczamy preskę o nowym layoucie Niezgranych, z inwestorem. #dobreczasy https://t.co/BMNO5lnTBf 1 week ago
  • Nowa appka Hulu - wow jaka ładna. 1 week ago

%d blogerów lubi to: