02
Lu
10

psp a’la jill stuart… ale kim u licha jest jill stuart?

Być może znaleźliście już na jakichś innych stronach z wiadomościami świeżo zapowiedziane PSP na rynek japoński w kolorze różowym zaprojektowane przez Jill Stuart. Czy nazwisko to działa na jakiegokolwiek gracza lub graczkę w naszym regionie przynosząc na myśl cokolwiek poza Stuartem Malutkim? Na mnie bardziej podziałał elegancki kolor i całkiem gustowna torebeczka, ale raczej nie na tym Sony zależało. Sprawdźmy zatem, co Jill Stuart ma do pokazania i czy jesteśmy pewni, że chcemy się z nią (tak, to kobieta) identyfikować.

Na początek wizyta na Wikipedii – tutaj niestety informacji niewiele. Urodzona w 1965 roku amerykańska projektantka zadebiutowała już w wieku 16 lat, później kończąc jeszcze odpowiednią, designerską szkołę. Zaczynając karierę specjalizowała się w torebkach oraz biżuterii, aby obecnie prowadzić standardową dla światowej sławy projektantów sprzedaż produktów, które ubiorą kobietę od stóp po, przynajmniej, uszy. Sprawdźmy zatem, czy podobają nam się jej kreacje:

Więcej na jej stronie. Mi tak średnio się to widzi.

Pytanie brzmi: tylko czy ktoś ów panią kojarzy? Może wychodzi ze mnie piramidalna ignorancja, ale jeszcze nie miałem z nią przyjemności. Moja bardziej obeznana w temacie kobieta stwierdziła, że coś kojarzy, ale w sumie to sama nie wie. No to ja też nie wiem. Dziwnie Sony promuje te swoje konsolki. Mogli już się chociaż na Chanel albo Pradę szarpnąć, byłby lepszy lans. Przynajmniej u nas. A jak w Japonii, to Vuittona. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, że pierwszy producent konsol, który wejdzie w kolaborację z Louie Vuitton, zdobędzie ich rynek. Nie wierzycie? To patrzcie:

Reklamy


Twitter


%d blogerów lubi to: